Aktualności

W BWA

Krajobraz w poziomym przekroju

Data wernisażu 18:00 12-09-2018
Data wystawy 13-09-2018 - 25-10-2018
Miejsce wystawy WGS BWA, ul. Słowackiego 26

Kama Jackowska w swoich pracach konsekwentnie podejmuje temat upływu czasu i jego destrukcyjno-budującego działania. Artystka pierwotnie lokalizowała swoje rozważania w prehistorii (ukończyła archeologię na Uniwersytecie Warszawskim oraz grafikę na ASP w Warszawie), a potem w obszarze II Wojny Światowej, aby ostatecznie zająć się po prostu tkanką miejską i jej składowymi.

Jak sama mówi, jej prace powstają metodą zbliżoną do pracy archeologa na wykopaliskach – są eksploracją obszaru warstwa po warstwie. Opisuje ona również krajobraz miejski w przekroju poziomym (tj. w planie), czyli tak jak jest on de facto eksplorowany na wykopaliskach.


Jak sama mówi: “W moich grafikach interesuje mnie zagadnienie upływu czasu i jego wpływ na przedmioty, w jaki sposób czas je zmienia, postarza i przekształca. Jako archeologa niezwykle fascynuje mnie pewna odwrotna droga, na ile w szczątkach dziś odkrywanych przedmiotów i miejsc przechowało się ich pierwotne znaczenie i czy w ogóle jesteśmy w stanie do niego dotrzeć?”

Na wystawie pt.: „Krajobraz w poziomym przekroju” prezentowane są prace z trzech ostatnich lat. W pracach z cyklu “Apokalipsa wspólnoty” (2016-18) artystka przeniosła swoje rozważania na obszar zarówno bardziej współczesny jak i uniwersalny.

Jak mówi o swoich pracach: „Interesuje mnie funkcjonowanie terytoriów zamkniętych, ograniczonych widzialnym bądź niewidzialnym murem. Punktem wyjścia dla cyklu „Apokalipsa wspólnoty” było Getto Warszawskie, ale w miarę tworzenia prace zaczęły odnosić się do szerszego, niezwykle aktualnego ostatnio zagadnienia obszarów zamkniętych takich jak obozy dla uchodźców czy enklawy ludzi wykluczonych (osiedla romskie).

Interesuje mnie w jaki sposób radzimy sobie z obecnością tych obszarów bądź z ich przeszłymi pozostałościami, czy racjonalizujemy ich obecność czy pamięć o nich? Czy ustanowiona niegdyś granica nadal funkcjonuje, czy też zanika wraz z fizyczną degradacją muru?

Getto to nie tylko strefa materialna, ale również, jeśli nie przede wszystkim jego mieszkaniec – człowiek. To także jego wykluczenie, degradacja, dramat i emocje. Czy te elementy są zawsze takie same, czy odchodzą wraz ze zburzeniem obszaru getta, czy są gdzieś głęboko zapisane w jego tkance, a ich pozostałości wciąż przenikają się ze współczesnością mimo upływu czasu?”

Prace Kamy Jackowskiej to w pewnym sensie plany miast ze wskazaniem zamkniętego obszaru. Chociaż na poszczególnych pracach te zamknięte terytoria są różne, trochę tak, jakby samo miasto składało się z różnych gett, niekoniecznie pooddzielanych od siebie murem.

Są zamkniętymi, podzielonymi ostrą linią w poziomie kompozycjami, na których wyraźnie widać przenikanie różnych warstw pozostałości zniszczonych przez upływ czasu.

W najnowszych pracach z cyklu „Niezbadane ogrody” oraz „Miejskie obszary zielone i inne tereny”, artystka konsekwentnie eksploruje temat miasta, zbudowanego z przenikających się warstw.

Inspiracją dla poszczególnych prac były jednak nie miejsca ważne, tragiczne, czy znane, ale te najzwyklejsze, które składają się na naszą codzienność – zielone skwery, podwórka, zakamarki czy po prostu fragmenty ulic. Te miejsca, jak wszystkie części składowe miasta mają swoją historie zapisaną w warstwach. I te prace to właśnie próba ich odkrycia i opisania – warstwa po warstwie.

Prace Kamy Jackowskiej to ręcznie odbijane, eksperymentalne sitodruki. Sam proces odbijania grafik jest kluczowym elementem procesu kreatywnego. Wszystkie elementy składowe grafik powstają ręcznie (są malowane, rysowane bądź powstają w technice własnej). Następnie każdy z motywów jest naświetlany na sicie. W czasie procesu drukowania sito używane jest jednak nie jako matryca, ale swoistego rodzaju pędzel, który nie tylko maluje nowe elementy, ale zakrywa te które nie są już więcej potrzebne. Grafiki Kamy Jackowskiej składają się często z więcej niż 20 warstw, często też powstają w długim przedziale czasowym – miesięcy, a w skrajnych przypadkach nawet lat. Wszystkie prace są unikatowe.

BWA

Archiwum

Facebook

Polub nas

COOLturalni